czwartek, 7 lutego 2013

Rozdział 3 "Boyfriend"

                                                          *.* Paczadłami Alex *.*
     Paula,kuzynka Emmy oprowadziła nas po całym ranchu. Najpierw poszliśmy zobaczyć jej małe kotki, potem poszliśmy do krów i podczas tego rzucaliśmy foliową rękawiczką pełno mleka. Zabawy było co nie miara. Potem postanowiliśmy zagrać w podchody . Drużyny były takie : Ja , Kamil i Emma a druga drużyna to Viki, Sara i Marcin. Graliśmy około 3 godziny. Moja drużyna uciekała a drużyna Viki nas goniła. Niestety udało im się nas znaleźć ale i tak było mega. Potem poszliśmy na spacer. Doszliśmy na wielkie puste pole. Tam wygłupialiśmy się, robiliśmy sobie zdjęcia i w ogóle dobrze się bawiliśmy. Gdy wróciliśmy ze spaceru było około 15, więc ciocia Emmy przygotowała nam przepyszny obiad. Wszystkim nam bardzo smakował. Potem poszliśmy nad małe jeziorko. To miejsce było bardzo romantyczne. Widziałam jak Marcin cały czas patrzył na Viki, a Kamil na mnie. Jak wróciliśmy na rancho było już dość późno więc urządziliśmy sobie ognisko. Ja, Emma i Sara pomagałyśmy kuzynce Em w przygotowaniu kiełbasek a Kamil i Marcin rozpalili ognisko. Viki w tym czasie poszła po talerze , sztuce itp. Wszystko było już gotowe . Gdy zaczęliśmy piec kiełbaski Kamil po chwili wstał , podszedł do mnie i zapytał się :
- Alex czy możemy pójść na chwile na spacer we dwoje ?
Byłam bardzo zdziwiona tym co Kamil powiedział lecz po chwili zgodziłam się.
Szliśmy tak około 20 minut rozmawiając i śmiejąc się. Wydawało mi się że Kamil cały czas na mnie patrzył. Po chwili doszliśmy na to samo jeziorko co byliśmy wcześniej. Usiedliśmy na brzegu, zrobiło się trochę zimno, a ja byłam ubrana w spodnie i cienką kurtkę. Kamil zobaczył że jest mi zimno więc zdjął z siebie kurtkę i okrył mnie nią . Podziękowałam mu i przytuliłam się do niego. Gdy tak siedzieliśmy, przytuleni do siebie, Kamil po chwili odezwał się :
- Wiesz Alex odkąd cię poznałem bardzo mi się podobałaś, lecz bałem się to tobie powiedzieć, Marcin chciał mi pomóc więc wymyślił że jak będziemy na ranchu to zabiorę cię na spacer i tam ci wyznam co do ciebie czuję.
- Łał, Kamil ja nie wiem co powiedzieć, to jest takie słodkie i ty jesteś taki uroczy.
- Heh dzięki staram się taki być.
Uśmiechnęłam się do niego a on po chwili powiedział:
 - Alex wiem że długo się nie znamy ale ja muszę to powiedzieć bo dłużej nie wytrzymam : Chcesz być moją dziewczyną ?
Przez chwilę zamarłam ale w sercu czułam ciepło . Byłam bardzo zdziwiona propozycją Kamila, po chwili zgodziłam się. Więc od tej chwili byliśmy parą. Byłam bardzo szczęśliwa po Kamil mi się od początku podobał. Gdy było już coraz bardziej ciemno postanowiliśmy się zbierać i wrócić na rancho . Szliśmy razem trzymając się za ręce.
^-^ Paczadłami Viki^-^
- Strasznie długo ich nie ma może pójdziemy ich poszukać?- powiedziałam
- Ok, ja idę z Sara, a ty z Marcinem !!- powiedziała Em, po czym wstaliśmy i rozeszliśmy, dziewczyny poszły w stronę jeziorka, a my w stronę stodoły. Gdy byliśmy w stodole Marcin powiedział:
- Ich tu nie ma
- Wiem gdzie mogą być - powiedziałam i pociągnęłam go za rękę, wybiegliśmy z stodoły i pobiegli na druga jej stronę, gdzie była drabin. Zaczęłam po niej wchodzić a zaraz za mną Marcin. Gdy weszliśmy na górę zobaczyliśmy stogi siana, zaczęłam wołać,ale nikt się nie odzywał, więc postanowiłam poszukać ich w sianie, weszłam na jeden stóg siana i poczułam jak ktoś mnie popycha, był to Marcin, ja oczywiście jak to ja, musiałam mu oddać, więc wepchnęłam go w wielką górę siana i w tym właśnie momencie zaczęła się wielka wojna w sianie XD. Było mega fajnie, a Marcin chyba chciał coś powiedzieć, ale słyszeliśmy jak nas wołają i musieliśmy wracać.
W tym samym czasie                         *.*Paczadłami Alex*.*
Gdy wracaliśmy z daleko już zauważyła nas Em i powiedziała do Sary:
- Sara ty też widzisz że Alex i Kamil trzymają się za ręce?
- Tak widzę .Czyżby oni zostali parą ?
- Pewnie tak - odpowiedziała Em. Gdy już doszliśmy do Em i Sary zapytały się nas czy jesteśmy parą . Ja razem z Kamilem odpowiedziałam że tak . Byliśmy wszyscy bardzo zadowoleni. I w tedy spytałam :
- A gdzie Viki i Marcin ?
- Nie wiem, ostatni widziałam przy ognisku, ale się rozdzieliliśmy i poszliśmy was szukać - Powiedziała Sara.
- No to teraz trzeba ich poszukać !!-powiedział Kamil i wtedy zaczęliśmy iść w stronę stodoły i ich wołać.Jak byliśmy przy stodole z za rogu wybiegli Viki i Marcin, cali w sianie, a my zaczęliśmy się z nich śmiać, a spytałam się ich :
-Gdzie byliście i coś cie robili ?
- No my was szukali i jak weszliśmy na strych to zaczęła się mała wojna !!- Powiedziała Viki i popatrzała na Marcina i wtedy zaczęli się śmiać.Po chwili dodała :
- Czy ja dobrze widzę ?? Wy jesteście razem ??
-Tak dobrze widzisz !- Powiedziałam widać było że się bardzo ucieszyła, tak jak Marcin którego plan się powiódł i pomógł Kamilowi. Kiedy Viki i Marcin zrobili z sobą porządek, czyli otrzepali się z siana, postanowiliśmy posprzątać i wybrać się na nocną wycieczkę na przyczepię. Więc ja i Em poszłyśmy poprosić mamę Pauli żeby nas przewiozła, zgodziła się i powiedziała żeby za 15 minut być gotowym. Poszliśmy pomóc reszcie w sprzątaniu, po 5 minutach skończyliśmy,więc postanowiliśmy na te 10 minut usiąść i porozmawiać. oczywiście wszyscy chcieli wiedzieć jak to się stało że jestem z Kamile, więc musieliśmy to opowiedzieć. Jak skończyliśmy opowiadać, zauważyliśmy że Ciocia em już czeka, wiec nieczekająca ruszyliśmy zająć miejsca. Oczywiście ja siedziałam koło Kamila,a po mojej drugiej stronie siedziała Em z Paulą, naprzeciwko nas siedzieli Viki i Marcin oraz Sara. Na początku siedzieliśmy i paczyliśmy w gwiazdy, ja oczywiście byłam wtulona w Kamila.Kiedy nam się to znudziło powiedziałam:
-Może posłuchamy muzyki
-Ok, Viki puścisz ??- powiedziała Em
-Ok, Losowo ??- odpowiedziała Viki
-No, oczywiście!- odparłam i wszyscy zaczęli się śmiać. Viki wylosowała "Boyfriend" Big Time Rush. Wszyscy zaczęli się gapić na nas, aż Marcin nie przerwał ciszy tymi słowami:
- Viki, bo wiesz.. ty mi się podobasz...i czy ...nie chciałabyś...być ...no...moja dziewczyną.??-Po tych słowach nastała martwa cisza Viki była zmieszana i chyba ją sparaliżowało, więc dyskretnie kopnęłam ja w kostkę i się ocknęła.
-Yyy..Oczywiście !!- Krzyknęła i się na niego rzuciła( jeśli to można nazwać rzuceniem, przyciesz siedzieliśmy). Wtedy Em powiedziała;
-Nie no ta twoja komórka, jest na prawdę genialna !!!- Wtedy ja,Viki,Sara i Em zaczęłyśmy się śmiać, bo reszta nie wiedziała o co chodzi. resztę drogi spędziliśmy na słuchani opowieści , ja byłam wtulona w Kamila, a Viki w Marcina. wszystko było świetnie, lecz mi przypomniało się że za tydzień wyjeżdżamy na obóz na miesiąc, a chłopaki o niczym nie wiedzą, a nie chciałam im teraz mówić. Moje rozmyślenia przerwała ciocia Em proponująca nam że podwozi nas do domu. Wszyscy się zgodzili. Gdy byłam już pod domem wysiadłam razem z Kamilem, kiedy auto pojechało mocno się do siebie przytuliliśmy i rozeszli do swoich domów. W domu wszyscy spali więc wzięłam szybki prysznic i rozmyślając o tym cudownym dniu, położyłam się spać.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Kolejny rodział skończony :) I jak wam się podoba ? Oceniajcie w komentarzach . A następna część będzie już za niedługo ;)

2 komentarze:

  1. oo! co to za miłości! oo! oczywiście tylko wy (ola i kama) macie chłopaków :D ciekawe czemu? haha

    OdpowiedzUsuń
  2. a tak w ogóle czyżby to ranczo naszej ziajki? :D

    OdpowiedzUsuń

Prosimy o komentarze(jest bez tych całych cyferek)!!! Będziemy Strasznie wdzięczne za zostawienie śladu !!