Podchody przebiegały bardzo dziwnie. Zadania jakie dostaliśmy były bardzo śmieszne, ale zarazem bardzo ciekawe. W końcu po długich długich poszukiwaniach doszliśmy do wyznaczonego celu i co zobaczyliśmy...... stały tam nasza opiekunka i trenerka a z nimi...... stał MROZU!!!! Czaicie ??? Okazało się że niespodzianką dla nas był mini koncert Mroza!!! Byłam wniebowzięta. Bardzo go lubię i cenię jako artystę. Bawiliśmy się świetnie na koniec zaśpiewał ,,Miliony monet''. To było wspaniałe!!!! Innym tez się strasznie podobało. Podziękowaliśmy za mały chodź zajebisty koncert i około 23 wróciliśmy do ogniska. Tam czekała na nas bardzo "romantyczna" niespodzianka. Starsi tancerzy zorganizowali wycieczkę między polami, pomiędzy świecącymi jeziorkami, a na końcu dróżki czekał na nas ogromny koc na którym mieliśmy się rozłożyć i oglądać gwiazdy oraz wspominać czasy całego obozu. To było naprawdę wspaniałe. Leżałam wtulona w Kamila i wspominałam to czego już nie będzie. Tak samo robiły Viki, Sara i Em. Nie chciałam żeby ta chwila się skończyła. Siedziałam i myślałam aż nagle Kamil powiedział:
- Alex co taka smutna jesteś?
- Eh wiesz Kamil nie mogę uwierzyć ze to się kończy.
- No cóż czasu nie zatrzymasz, ale przynajmniej nadal będziemy razem.
- No tak ale przecież Viki wyjeżdża co ja bez niej zrobię ?
- Nie martw się coś wykombinujemy.
- Dziękuje że mnie tak pocieszasz. Jestem szczęściarą że mam tak wspaniałego chłopaka.
- Heh dziękuje, a ty jesteś też wspaniała. Nie wiem co bym zrobił gdybym cię nie poznał.
- Słodkie :)
- Chodź tu :*
Kamil dał mi gorącego buziaka żebym zapamiętała ten moment i około 23.40 musieliśmy się zbierać. Doszliśmy do ogniska i zauważyliśmy tylko jak nasza opiekunka płacze. Natychmiast wszyscy podbiegliśmy ja przytulić. Po chwili powiedziała:
- No cóż moi drodzy obóz dobiegł końca. Strasznie mi smutno, bo jesteście wspaniali i to wszyscy!!! Dziękuje wam za te chwile. Wróćcie teraz do swoich pokoi i spakujcie się. Rano zobaczymy się ostatni raz. To do widzenia moi drodzy!
Nagle wszyscy zaczęli krzyczeć:
- NNNNNNNIIIIIIEEEEEEEEEEEEE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I oczywiście zaczęli płakać, ale w końcu kto by się nie rozpłakał nawet chłopcom poleciała łza, bo w końcu ten obóz to było spełnienie marzeń. Pożegnaliśmy się z wszystkimi i około 24 wróciliśmy do pokoi. Dziewczyny zaczęły się pakować, a ja jedyna nie. Leżałam na łóżku i cały czas myślałam o tym co przeżyłam w tym obozie, ile super ludzi poznałam, jak dobrze się bawiłam, ile radości i zarazem bólu sprawiły mi treningi, nasz zwycięstwo... TO BYŁO NIESAMOWITE PO PROSTU !!!! Nagle usłyszałam jak Viki mówi do mnie:
- Alex czemu się nie pakujesz
Ja lekkie zaćmienie, a potem odpowiedziałam:
- O już już sorki nie mogę znieść tego że to koniec.
- Spokojnie dasz rade.
- Eh masz racje dobra idę się spakować
- No tylko szybko, bo się nie wyśpisz.
- Heh ok.
Przytuliłyśmy się po przyjacielsku i natychmiast poszłam się pakować. Gdy była 24.25 szybko ubrałam pidżamkę, wskoczyłam do łóżka i z uśmiechem na twarzy zasnęłam.
Zbudził mnie blask słońca który dobijał się przez nasze okno, a także sms od Kamila o treści ,,wstawaj kotku czas odjeżdżać :*'' wygrzebałam się z łóżka i co było najgorsze. Nie otworzyłam obu oczu a tu nade mną Sara, Viki i Em wrzeszczące:
- Alex wstawaj za 10 minut mamy autobus !!!!!!!!!!- Okazało się że zaspałam. Pędem poleciałam do łazienki, jakoś się ogarnęłam, potem zaczęłam grzebać w ciuchach, ale tak żeby znowu się nie pakować, ubrałam pierwsze lepsze, wzięłam telefon, resztę rzeczy, kurtkę, walizkę i przed samym wyjściem chwyciłam tylko jabłko i wybiegłam mega susem wybiegłam z pokoju, a za mną dziewczyny. Sprawdziły jeszcze czy niczego nie zapomniały, zamknęły pokój i próbując mnie dogonić biegły. Dosłownie na ostatnią chwile zdążyłyśmy. Autobus by prawie odjechał. Widziałam tylko jak Kamil i reszta chłopaków rozglądali się za nami i gdy nagle nas zauważyli odetchnęli z ulgą. Wsiadłyśmy i o 9.00 wyjechaliśmy. Podróż do domu była ciężka ale z drugiej strony cieszyłam się że zobaczę się z rodziną i starymi znajomymi ze szkoły, ale z jeszcze innej strony będę musiała nadrobić to co działo się w szkole wtedy kiedy ja byłam na obiedzie no cóż THIS IS LIFE!
Po około godzinie dojechaliśmy na miejsce pożegnaliśmy się jeszcze raz ze wszystkimi i wyszliśmy. Na miejscu czekali już na nas rodzice. Pobiegliśmy się przywitać. Potem każdy z nas wrócił do siebie. Gdy tylko weszłam do domu zobaczyłam że mama zrobiła mój ulubiony obiad i jak miałam usiąść żeby go zjeść zaczęło się :
- Alex i jak ci się podobało ???? Opowiadaj !!!
Ja bez za wahania zaczęłam ...... mówiłam i mówiłam chyba jakąś godzinę. Przerwał mi dzwonek mojego telefonu. To była Em i Viki zaprosiły mnie na lody. Powiedziałam chętnie, ale to później, bo teraz musiałam się rozpakować. Byłam bardzo słaba więc położyłam się na chwile i zasnęłam. W tym czasie ktoś zadzwonił do naszego domu to Kamil który przyszedł mnie odwiedzić. Zobaczył mnie jak słodko spałam. Podszedł i położył się ze mną. Poczułam jego obecność, ale nie chciałam się budzić, bo to było bardzo miłe uczucie. Jednak po 20 minutach obudziłam się. Kamil uśmiechał się do mnie i po chwili powiedział:
- Jak się spało :*
- Dobrze nie wiedziałam że do mnie przyjdziesz. Fuks że rodzice nas nie widzieli.
- Heh no dzwonił twój telefon to chyba była Viki.
- A no tak miałyśmy iść na lody.
- O mogę z wami. Wezmę też chłopaków.
- Spoko.
Około 12.00 poszliśmy na mały spacer. Gdy wróciliśmy każdy z nas poszedł do naszego znajomego ze szkoły aby dowiedzieć się co musi nadrobić. Było tego tak dużo że masakra, ale przynajmniej byliśmy na obozie. Jak już dowiedziałam się o wszystkim wróciłam na obiad który mi wystygnął, ale nadal mi smakował.
:*~Paczadłami Viki ~<3
Wróciłam do domu i szczerze to nawet się nie przywitałam, od razu poszłam do swojego pokoju i zamknęłam się w nim. Zaczęłam się rozpakowywać. Gdy już się rozpakowałam, dostałam Sms od Em, czy nie pójdę z nią na lody, zgodziłam się. Była godzina 12, a na lody omówiłyśmy się o 15, więc miałam dla siebie dużo czasu, postanowiłam że zobaczę co tam w świecie słychać, przez cały obóz nie miałam dostępu do kompa. Boże jak ja to przeżyłam ???? Włączyłam telewizor na 4fun i akurat leciała Lajk Czart, przy okazji włączyłam też laptopa, weszłam na fb i popisałam z kumpelami. W telewizji usłyszałam nowy kawałek 1D , ja, jak to ja, Directioners, od razu zaczęłam słuchać, było to oczywiście "One Way Or Another". Później mój przyjemny dzień się skończył, bo mama zawołała mnie na obiad....
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Po pierwsze: kocham OWOA <3 ~ VViki (wiem że trochę późno o tym informuje XD )
Po drugie: Jak się podoba rozdział ???
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Po pierwsze: kocham OWOA <3 ~ VViki (wiem że trochę późno o tym informuje XD )
Po drugie: Jak się podoba rozdział ???
Rozdział boski :D i szkoda, ze ten obóz się już skończył :P Pisz pisz dalej :D ♥♥
OdpowiedzUsuń