sobota, 30 marca 2013

Wesołego Jajka !!


W poniedziałek lany
zajączek zalany.
Kury z nim tańcują,
jajka mu malują.
Kogut wciąga kreskę
- podkręca imprezkę.
Cała sala się buja,
DJ gra Alleluja.


Zdrowych , wesołych, spokojnych  Świąt  Wielkanocnych , smacznego jajka i mokrego dyngusa życzą Ola i VViki !!!! :)

Rozdział 13 "Help"

,...*.* Paczadłami Alex*.*...,
Spałam około 3 godzin. Gdy się obudziłam zauważyłam że została godzina do seansu, więc wygrzebałam się z łóżka i postanowiłam pójść na małe zakupy. Zdziwiło mnie to że nikogo nie było w pokoju, ale za bardzo się tym nie przejęłam. Niedaleko obozu jest mały market. Wzięłam pieniądze, ubrałam moją ulubioną kurtkę, adidasy reggae i szybko wyszłam. Po 10 minutach byłam przy sklepie. Kupiłam trochę jedzenia czyli: Pepsi, paluszki, chipsy, popcorn itp. Jak już wróciłam z powrotem do pokoju zaczęłam wszystko przygotowywać. Najpierw rozłożyłam stół z przekąskami, potem rozłożyłam po podłodze pełno poduszek i każdemu przygotowałam po kocu, jednak zabrakło mi 2 koców, więc pobiegłam do mojej starszej koleżanki Nataszy, aby mi pożyczyła. Wszystko było prawie gotowe, tylko ja sama byłam brudna i nie ubrana. Migiem poleciałam się wykąpać. W tym czasie gdy ja się kąpałam ktoś wszedł do pokoju. To była Sara i Emma, a także mój Kamil. Nie wiedzieli że jestem w łazience, ale wiedzieli że ja przygotowałam wszystko. Dziewczyny także kupiły parę drobiazgów, a Kamil przyniósł film. Ja wróciłam z kąpieli to Kamil od razu podleciał i dał mi buziaka. Wyglądało to jakby mnie 2 lata nie widział, ale śmiałam się z tej całej słodkiej sytuacji. O 19.50 przyszła Viki z Marcin, Damian i Kevin. Nie chcieliśmy tak wcześnie zaczynać oglądania filmu więc puściliśmy muzykę i zaczęliśmy grać w prawdę czy wyzwanie. Wszyscy się świetnie bawili i w ogóle, ale niestety wszystko się zepsuło gdy do drzwi zaczęła trzaskać Iza! Po chwili weszła i wściekła zaczęła mówić:
- Ściszcie tą głupią muzykę jak można czegoś takiego słuchać !!!!!!!
- Chwila, chwila przecież jeszcze nie ma 22 (zaczyna się cisza nocna) i możemy sobie słuchać ile chcemy a tobie nic do tego .....- powiedziałam
- Ok, ale ja muszę się iść spać i to już teraz bo sen dobrze działa na cerę ...
- hahahahaha już i tak ci nic nie pomoże hahahah - krzyknęła Sara
- Ohhh jak możesz !! Ty lepiej spójrz na siebie głupia dziwaczko
- Dziewczyny dajcie spokój, kłótnia nic tu nie pomoże! - powiedział Kevin
- Dobrze nie będę wam kazać ściszyć tej okropnej muzyki jak będę mogła zagrac z wami zagrać w prawdę czy wyzwanie !
- Co pogrzało cię !!! Wypad od nas! - krzyknęła Viki
- Hmmm... dobra skoro tak, to możesz z nami zagrać!- powiedziałam
- Alex co ty ???- zapytała Viki
- Spoko Viki niech Iza z nami pogra - powiedziałam i puściłam oczko do Viki. Ona zrozumiała przekaz i zaczęliśmy grać.
Pierwszy kręcił Marcin. Wypadło na mnie i poprosiłam o pytanie. Marcin zapytał się mnie co bym zrobiła gdybym nie poznała Kamila, a ja odpowiedziałam że nie miałabym wtedy tak wspaniałego chłopaka. Kamil aż się zawstydził i po chwili pocałował mnie. Wszyscy mówili ooooo tylko Iza była strasznie zła. Wiedziałam że jest wściekła i będzie szykowała jakąś pułapkę dla mnie. Potem ja zaczęłam kręcić. Wypadło na Kevina. Poprosił o śmieszne zadanie więc ja wymyśliłam żeby w samych majtkach wyszedł na korytarz i krzyknął że kocha Emmę. Oczywiście to zrobił. Emma była zadowolona że Kevin jest taki jej oddany. Potem Kevin zaczął kręcić. Wypadło na Viki, a ona poprosiła o zadanie. Kevin dał jej zadanie że ma zatańczyć Gangnam Style ze mną Emmą i Sarą. Zgodziłyśmy się. Iza siedziała z boku i chciała już to nagrać żeby zrobić nam na złość, ale Damian szybko wytargał jej z rąk telefon. Ona się wkurzyła, ale została dalej przy grze. Gdy skończyły tańczyć Viki zaczęła kręcić butelką. Wypadło na Izę. Ona zadowolona powiedziała że chce zadanie. Ja powiedziałam Viki co ma jej dać za zadanie, a ona powtórzyła po mnie że ma pójść do naszej opiekunki i powiedzieć jej że ukradli jej auto. Ona poszła to zrobić jednak nasza opiekunka nie była zadowolona z tego żartu i okrzyczała Izę oraz dała jej zakaz przyjścia na treningi przez tydzień i wtedy Iza dostała szału, wróciła do nas okrzyczała nas za to i powiedziała że się zrewanżuje za ten głupi żart. I zaczęła kręcić butelką wypadło pomiędzy mnie i Viki, Iza powiedziała że ma dla nas zadanie. Kazała tylko nam wyjść na korytarz, a reszta miała zostać w pokoju. Coś złego się w tym kryło i czułam co Iza kombinuje. Wyszłyśmy i Iza kazała nam pójść do tego pokoju i przynieść z niego pewną rzecz. Gdy już doszłyśmy i otwarłam drzwi poczułam jak ktoś nas wpycha do tego pokoju. Próbowałyśmy uciec, ale się nie udało. I drzwi zostały zamknięte na klucz. To Iza wrzuciła nas do tego pokoju i zamknęła, a że to był pokój dźwiękoszczelny nikt nie mógł nas usłyszeć byłyśmy w pułapce !!!

W tym samym czasie
♥ Paczadłami Sary ♥
- Hmmm..... długo dziewczyny nie wracają, może coś im się stało ?- zapytałam się Emmy
- No masz racje ! Dziwne to ...
Po chwili do pokoju weszła Iza i ja od razu na nią naskoczyłam :
- Gdzie jest Alex i Viki ?? Co im zrobiłaś ???!!!!!!
Wszyscy spojrzeli na Izę minami jakby mieli ją zabić, a Kamil krzyknął;
- No gdzie one są !!!
- Spokojnie dałam im zadanie żeby poszły do sklepu żeby kupiły pewną rzecz - powiedziała Iza
- Czyli co ?????
- Dowiecie się jak przyjdą !!!!
Byłam zaniepokojona tym co się dzieje z Viki i Alex, bo długo ich nie było, a Marcin i Kamil wychodzili z siebie w końcu Marcin nie wytrzymał i wybiegł z pokoju w poszukiwaniu dziewczyn. Iza cały czas szyderczo się uśmiechała i mówiła że za chwile wrócą jednak nadal nie było po nich śladu.
Marcin szukał ich cały czas lecz na marne. Czas leciał niemiłosiernie, a dziewczyn brak. Nie wiedziałyśmy co robić gdy nagle ktoś wszedł do pokoju. To Marcin który wściekły na Izę podleciał do niej  i powiedział że w żadnym z najbliższych sklepów ich nie ma. Iza powiedziała że może gdzieś się zagubiły. Czekaliśmy i czekaliśmy aż zdarzył się cud. Do pokoju zapukał woźny wraz z naszą opiekunką i zapłakanymi Alex i Viki. Okazało się że Iza zamknęła Viki i Alex w schowku od woźnego, a one nie mogły krzyczeć o pomoc. W końcu drzwi otworzył im woźny i szybko poleciały do opiekunki, a nasz opiekunka migiem wparowała do naszego pokoju i wzięła Izę do dyrektora....

 ,...*.* Paczadłami Alex *.*...,
Byłyśmy mega wystraszone całą tą sytuacją i zmęczone ciągłym wołaniem o pomoc. Ocalił nas woźny, bo otworzył nam drzwi. Gdy wróciłyśmy do pokoi Em i Sara mało co się nie popłakały, a Marcin i Kamil pobiegli nas pocieszać. Dobrą wiadomością dla nas okazało się to że dyrektor wydalił Izę z obozu. Nareszcie wojna była zakończona i to myśmy ją wygrali :D Koniec męczarni z nią. To był cud, po prostu cud! Nie miałyśmy już ochoty oglądać tego filmu, bo byłyśmy wykończone tą sytuacją więc postanowiliśmy położyć się spać. Obok mnie położył się mój Kamil i mocno mnie przytulił oraz dał buziaka na dobranoc. Marcin oczywiście spał z Viki, Damian z Sarą a Kevin z Emmą i cały ten wieczór zakończył się szczęśliwie dla wszystkich. No co prawda Iza została wyrzucona, ale dobrze jej tak!! I już nie dostanie mojego Kamila! Nigdy !!!!
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Podoba się ??? Jak tak to mamy dla was dobrą wieść!! W najbliższym czasie będziemy dodawać rozdziały 2 razy w tygodniu (najprawdopodobniej w wtorek i piątek) !!!
Zapewne zauważyliście zakładkę streszczenie (jak nie to pacz pod tytułem bloga), jest to zakładka zawierająca streszczenia różnych rozdziałów dla nowych czytelników, oczywiście nie zabraniam czytać opowiadania od początku, ale robiłyśmy tą z myślą o tych leniwych człowiekach.  


poniedziałek, 25 marca 2013

Rozdział 12 " Magic"

                                                     ,...*.* Paczadłami Alex *.*...,
....ale Sara go zatrzymała i zrzuciła mu czapkę. I co się okazało ?? Chłopakiem który wylał Cole na Sarę był Damian! Sara się bardzo zdziwiła. Damian przeprosił Sarę i pobiegł po jakieś chusteczki. Jednak gdy wrócił Sara nie chciała żeby jej pomagał się wytrzeć tylko żeby wytłumaczył jej dlaczego unikał ją przez całą dyskotekę.Powiedział jej że robił to tylko dlatego żeby się nie dowiedziała że jest DJ i żeby na koniec dyskoteki zrobić jej niespodziankę, niestety nie udało mu się, ale na szczęście Sara doceniła trud Damiana i na zgodę pocałowała go. On szybko wrócił do swojego stołu DJ i puścił romantyczną piosenkę dla niej czyli Dla Ciebie. Sara była wręcz oczarowana tą piosenką,bo tak jak mi bardzo jej się podobała. Gdy szykowałyśmy się do konkursu tanecznego zauważyłam że Marcin i Damian coś kombinują, oprócz tego rozmawiali z jakimś chłopakiem, chyba Kevinem. Strasznie mnie ciekawiło co oni kombinują, Viki także była zaciekawiona. Nie mogłyśmy się ich zapytać ponieważ zaczął się konkurs. Na parkiet wyszła nasza opiekunka i powiedziała na czym polegają zasady konkursu i powiedziała także że nagrodą jest wyjazd na występ słynnych tancerzy i bilety na koncert swojego ulubionego wykonawcy, a także bon na 200 zł na zakupy. Byłyśmy takie pod jarane jednak bałyśmy się że nam nie wyjdzie, ale wierzyłyśmy w siebie. Najpierw wystąpili starsi tancerze, a dopiero po parunastu minutach my. Nasz układ wymyśliłyśmy same i starałyśmy się go jak najlepiej wykonać. Trwał około 3 minuty, po występie byłyśmy zmęczone ale mega szczęśliwe bo poszło nam rewelacyjnie, przynajmniej z naszego punktu widzenia. Od razu gdy zeszłam z parkietu podbiegł do mnie Kamil, przytulił mnie oraz pogratulował wspaniałego występu, a także powiedział że ma dla mnie niespodziankę, ale nie zdradzi szczegółów! Gdy konkurs się zakończył osoby które oceniały poszły się  na radzić, a my razem z całą ekipą poszliśmy na przerwę. Ja szybko pobiegłam do łazienki się trochę ogarnąć. Po 10 minutach weszliśmy na sale. Na parkiet ponownie weszła nasza opiekunka, trenerka, a także Wice Dyrektor obozu i zaczęli podawać wyniki. Czekałyśmy z niecierpliwością i zaczęło się :
- Poziom był bardzo wysoki, gratulujemy wszystkim wspaniałego talentu, ale mamy tylko 3 miejsca które wygrają nagrody więc zaczynamy od 3 miejsca! Po długiej dyskusji zdecydowaliśmy że 3 miejsce zdobywa duet - tu była chwila ciszy - Emilia i Sebastian !
Miałyśmy nadzieje że będziemy miały 1 lub 2 miejsce i nagle pani czytała dalej ....
- 2 miejsce za pokazanie nam że początkujący też potrafią i że nie tylko doświadczeni mają talent i charyzmę zdobywają ! - znowu cisza - Viki, Alex, Emma i Sara !!!!!!!!!!
I ROZLEGŁY SIĘ KRZYKI RADOŚCI !!!!!!! Co prawda nie byłyśmy pierwsze, ale i tak nasza radość była ogromna. Za zajęcie 2 miejsca dostałyśmy bon na zakupy oraz wypad do kina na taneczny film street dance 4.
Była 23.00 dyskoteka po mało się kończyła, jednak na sam koniec DJ (czyli Damian) zamiast puścić ostatnią piosenkę poprosił Sarę, Emmę Viki i mnie na środek i puścił na nas światło żeby było nas widać, po chwili muzyka ucicha. Byłyśmy bardzo zaskoczone całą tą sytuacją. Obok DJ stanął Kamil, Marcin i Kevin, co bardzo nas zdziwiło, ale domyślałyśmy się o co chodzi. Em podoba się Kevin i chłopcy chyba chcą ich zeswatać. Hahaha mój Kamil swatką.
Damian podał Kamilowi mikrofon i Kamil zaczął mówić :
- Siema ludziska!!! Jak się bawicie? Sorki że przerywam wam zabawę ale razem z moimi ziomkami chcielibyśmy zaśpiewać piosenkę dla naszych wspaniałych dziewczyn i chyba przyszłych dziewczyn!- popatrzał się na Em, a później na Kevina- Pozwolicie nam?
- TAK!!! DAWAJCIE !!- Odpowiedzieli - odpowiedzieli wszyscy chórem, a nas wszystkie zamurowało
- Dziewczyny  to dla was- powiedział DJ
Chłopcy zaśpiewali Magic od One Direction. Trochę mnie to zdziwiło skąd oni taką piosenkę  znają, ale to było bardzo słodkie z ich strony. Po występie Kevin podszedł do Em i prze mikrofon zapytał:
- Em zostaniesz moją dziewczyną ? - cała sala na to : Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, a Em się trochę speszyła ale po chwili, powiedziała:
- Nie wiem czy zasłużyłeś ? - gdy to usłyszałam chciałam zrobić facepalm'a, kobieto on ci piosenkę zaśpiewała, a ty " Nie wiesz czy zasłużył"? Postanowiłam śledzić dalszy ciąg wydarzeń  Gdy Em to powiedziała, Kevin trochę się speszył, ale po chwili wziął i wbił się w jej usta. Em trochę zdziwiona, ale zadowolona powiedziała:
- No dobra ! - wtedy cała sala zaczęła się cieszyć aż ty nagle Em dodała- Ale jeśli DJ puści rock - teraz popatrzała się w stronę DJ - Bo od tego Pop'u już mnie głowa boli.- wszyscy cicho się zaśmiali, a na sali zaczęły rozbrzmiewać dźwięki Castle Of Glass od Linkin Park. Dyskoteka była świetna !
Około 22.30 wróciliśmy do swoich pokoju zmęczone ale zadowolone z tego wieczoru. Szybciutko wskoczyłyśmy w nasze pidżamki i tym razem każda z nas wysłała swojemu chłopakowi SMS  Byłyśmy zadowolone że teraz nie musimy wybierać między przyjaźnią, a miłością bo wszystkie jesteśmy szczęśliwe i zakochane.
Następnego dnia wstałyśmy dość późno, bo był weekend, a dokładnie wstałyśmy o 11.00 ... ahhh uwielbiam tak długo spać. Gdy już wszystkie byłyśmy na nogach postanowiłyśmy wykorzystać naszą nagrodę z wczorajszego konkursu. Więc ubrałyśmy się, zjadłyśmy pożywne śniadanie, umyłyśmy się itp i około 11.45 ktoś zapukał do drzwi. To byli nasi kochani chłopcy, zapytali się czy mogą z nami pójść, bo Kevinowi się telefon rozwalił i muszą iść do sklepu żeby mu naprawili. Zgodziłyśmy się i o 11.50 wyszliśmy wszyscy na miasto.( Jeśli to czytasz to w komu napisz swoją datę urodzenia, bo chcemy ci wtedy zrobić rozdział z dedykiem) Pod drodze Damian puszczał muzykę z telefonu, dużo śmialiśmy się, robiliśmy sobie zdjęcia i cieszyliśmy się chwilą,bo przypominam że za niedługo konkretnie za 3 tygodnie nasza Viki musi nas opuścić, a my nic na to nie poradzimy. No, ale trzymamy się przecież razem. Doszliśmy do sklepu od chłopaków i rozstaliśmy się, oni poszli tam, a myśmy poszły do centrum handlowego i na rynek. Bardzo dobrze wykorzystałyśmy nasz bon. Potem zgłodniałyśmy trochę więc wybrałyśmy się do kawiarni. Po drodze spotkałyśmy chłopaków i zadowolonego Kevina, bo udało mu się wymienić telefon na nowy. Jak już byliśmy wszyscy Kamil wpadł na pomysł żeby pójść i wypożyczyć jakiś spoko film i żebyśmy zrobili dzisiaj seans filmowy. Uznaliśmy to za genialny pomysł i natychmiast poszliśmy do najbliższej wypożyczalni. Po dłuższym zastanowieniu wybraliśmy horror - The Ring. Chłopcy byli zadowoleni, bo myślą że będziemy się bały. Tak naprawdę się nie boimy, ale zrobimy im kawał i będziemy udawać że się boimy.
Około 13.00 wróciliśmy do obozu, jednak przed wejściem do pokoi była zbiórka wszystkich, bo trenerka chce nam coś ogłosić. Okazało się że za godzinę wybieramy się do schroniska dla psów. Do naszej opiekunki zadzwonił szef schroniska i poprosił nas o pomoc. Opiekunka się zgodziła, bo uznała że to będzie ciekawa lekcja dla nas i dużo możemy pomóc biednym pieskom. Byłyśmy zadowolone, bo uwielbiamy pomagać i kochamy zwierzaki. Jednak przed wyjściem pani poprosiła nas żebyśmy ubrali się w stare ubrania, bo wiedziała że wrócimy zmęczeni i brudni. Oczywiście szybko się przebrałyśmy i około 13.40 wyszliśmy z pokoi i o 14 byliśmy już przy schronisku. Razem z dziewczynami byłyśmy oczarowane tymi słodkimi psiakami, ale zarazem było nam smutno że nikt tych piesków nie przygarnął. Przywitaliśmy się z opiekunem schroniska. Opiekun rozdzielił każdemu zajęcia. Ja, Emma, Kamil i Kevin mieliśmy wymienić psom jedzenie i picie, a Viki , Sara , Damian i Marcin mieli wyprowadzić psy na spacer. Reszta też dostała jakieś zajęcia. Weszliśmy do pierwszej klatki i od razu naskoczyły na nas psiaki liżąc nas i szczekają. Szybko wymieniłyśmy im jedzonko dałyśmy im pić i trochę się z nimi pobawiliśmy. I tak przez 2 godziny chodziliśmy od klatki do klatki i świetnie się bawiliśmy pomagając przy tym. Przy ostatniej klatce jednak mieliśmy problem ...przez przypadek jeden z psów uciekł . Natychmiast razem z Emmą zaczęłam go gonić i wołać żeby wrócił, gdy już go złapałyśmy wbiegła w nas Iza i oblała nas brudną wodą, byłyśmy całe mokre, a najgorsze było to że było nam strasznie zimno. Iza śmiała się z tej całej sytuacji, wiedziałam że zrobiła to specjalnie. Kamil i Kevin pobiegli do nas i podali nam koce, żebyśmy się otuliły i nie zamarzły. Po całej tej sytuacji zakończył się nasz pobyt w schronisku. Opiekun podziękował za pomoc i przeprosił za całą tą sytuacje z ucieczką psa. O 16.30 wróciłyśmy do pokoju, byłam wykończona i nadal jeszcze mokra. Jednak i tak miałam dobry humor, bo czekałam na wieczór filmowy. Seans miał rozpocząć się o 20.00 a ponieważ miałam jeszcze dużo czasu postanowiłam się przespać, bo byłam trochę zmeczona........
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
No i mamy kolejny rozdział  :) Mamy nadzieje że wam się podoba ! Komentujcie, wypełniajcie ankiety  ... piszcie wasze opinie !!!!
                                                                               Serdecznie pozdrawiamy Ola i Viki :***

piątek, 22 marca 2013

Rozdział 11 " Et Alors"

^_^ Paczadłami Viki ^_^

Czułam się strasznie, leżałam z głową wtulona w poduszkę, aż tu nagle Em zapytała "Co jest", nie chciało mi się o tym mówić, ale czego się nie robi dla przyjaciół, podniosłam głowę i zaczęłam się jąkać: - No ... bo ... mój .. tata...dostał bardzo.. dobrą pracę!
- No to świetnie ! Czemu płaczesz ?- powiedziała Alex
- No...bo ...on.. ją ...dostał... w... USA - jąkałam się dalej.
- Nadal nie widzę problemu !?- odezwała się Em, nie no one są naprawdę mało kumate
- Więc musi tam wyjechać, co nie ? - powiedziałam już spokojniej
- Yhm- odpowiedziały wszystkie razem
- A ja muszę jechać razem z nim- powiedziałam i zobaczyłam że im mina skwaśniała
- To znaczy że nas opuścisz ??- zapytała Em
- Nom- powiedziałam przez łzy.
Po tej wiadomości Emma mało co nie zemdlała, Alex miała nogi jak z waty, a Sara nie mogła w to uwierzyć podbiegła do mnie i krzyknęła:
-Viki nie opuszczaj nas !!!!!!!!!!!!!
Szlochałyśmy około godziny, gdy ktoś zapukał do drzwi. Oczywiście Marcin usłyszał nasz płacz i szybko przybiegł. Podeszłam do niego i opowiedziałam mu że muszę wyjechać, a Marcin zamarł......
Szarpałam go żeby się ocknął i po chwili powiedział :
- Viki powiedz że to nie prawda !!! To nie możliwe !! Czemu ? Jak ? Dlaczego ? CO !!! Niee......
- Niestety Marcin to prawda ..... - odpowiedziała mu i widziałam jak zbierały mu się łzy i po chwili...
Marcin podleciał, pocałował m   nie i krzyknął:
- Viki proszę nie opuszczaj mnie!! Kocham Cię !
Dziewczyny nadal płakały, a ja tłumaczyłam Marcinowi że niestety muszę wszystkich opuścić.
Gdy wszyscy przytulali mnie i płakali do pokoju weszła nasza opiekunka. Powiedziała że jutro jest organizowana dyskoteka i konkurs taneczny, lecz jak zaczęła mówić szczegóły zobaczyła że wszyscy jesteśmy smutni i spytała się co się stało. Ja oczywiście wytłumaczyłam jej i nasz opiekunka tak jak my była smutna. Powiedziała że szkoda będzie takiej dobrej tancerki, ale życie czasami płata figle i trzeba szukać pocieszenia i dodała że dyskoteka będzie na moją cześć. To poprawiło mi humor jednak po chwili znowu byłam smutna, bo wiedziałam że będę musiała opuścić moich najbliższych przyjaciół. Po dłuższym czasie ogarnęliśmy się i chcieliśmy poprawić sobie humor jakąś komedią jednak było już dość późno, więc pożegnałam Marcina i położyłyśmy się spać.....
Następnego dnia gdy tylko otworzyłam zobaczyłam że dziewczyny są już gotowe do treningu i od razu zrzuciły mnie z łóżka i mówiły mi żebym się szybko przygotowała. Zdziwiło mnie ich zachowanie i zrobiłam minę typu WTF, ale po chwili wygrzebałam się i ubrałam. Okazało się że trening było 30 min wcześniej. O mały włos się nie spóźniłyśmy, ale udało nam się. Na sali czekali już na nas Damian, Kamil i mój Marcin. Po chwili rozpoczął się trening. Wszyscy ciężko ćwiczyli co prawda trener był dalej na zwolnieniu wiec my prowadziliśmy zajęcia. Około 11 trening się zakończył. Na sam koniec przyszła opiekunka i powiedziała wszystkich że na dzisiejszej dyskotece będzie specjalny gość a także będzie konkurs taneczny z nagrodami. Byliśmy bardzo zadowoleni. Wróciłyśmy z dziewczynami do pokoju całe spocone i zmęczone. Alex poszła się umyć, Em pobiegła do toalety, a ja z Sarą przebierałyśmy się w czyste ciuchy. Zdziwiło mnie to już prawie połowa dnia, a tu w ogóle Izy nie widziałam ani jej głupich wybryków. Jednak czułam że prędzej czy później coś się stało. Moje obawy się spełniły. Usłyszałyśmy krzyki. To była Alex !!! Okazało się że podczas kąpieli Iza podmieniła szampony Alex i gdy ja zobaczyłyśmy okazało się że szampon pofarbował jej włosy na niebiesko!!! Co prawda Alex lubi kolorowe włosy jednak teraz jej włosy wyglądały okropnie. Wściekła wiedziała kto to zrobił i próbowała zmyć tą farbę, jednak nie do końca jej zeszła. Biedna Alex. To było podłe z Izy strony. Wiedziałam też że Alex się znowu zemści na Izie. Rozumiem ja, ale mogły by zakończyć tą wojnę. Alex szybko zakryła włosy pod czapką i miała nadzieje że do dyskoteki wróci jej kolor włosów. Ja jednak nadal nie umiałam przestać myśleć o tym że za niedługo muszę wyjechać do L.A . Dziewczyny mówiły mi żebym się nie przejmowała i powiedziały też żebym cieszyła się z tego że jeszcze tu jestem. Posłuchałam je i razem wybrałyśmy się na obiad. Oczywiście Alex cały czas ukrywała włosy pod czapką a raczej full capem. Gdy wybierałyśmy co chcemy zjeść podbiegła Iza i chciała zrzucić czapkę z głowy Alex by pokazać wszystkim jej włosy, a ona zrobiła unik jak z Matrixa i Iza poślizgnęła się i upadła. Cała sala zaczęła się z niej śmiać. Hahahaha czyli jest 3:2 dla Alex. Byłyśmy zadowolone że Iza znowu się upokorzyła. Gdy wróciłyśmy z obiadu pod naszym pokojem siedzieli Marcin i Kamil. Zaprosili nas na dyskotekę. To było miłe z ich strony. Zgodziłyśmy się z nimi pójść. Niestety Damiana nie było i Sara była zawiedziona. Wróciła do pokoju po słuchawki i wyszła na spacer. Nie chciałyśmy jej dręczyć więc poszła sama, a myśmy wybrały się na miasto kupić coś ciekawego na dyskotekę i wypożyczyć film, bo w weekend robimy seans filmowy z wszystkimi. Poszłyśmy do najbliższego centrum handlowego czyli Solarisa. Ja i Alex poszłyśmy na chwile do CCC, bo Alex chciała sobie kupić jakieś trampki, a Em poszła do kosmetycznego. Alex spodobały się pewne trampki jednak niestety nie było jej rozmiaru. No cóż. Po 10 minutach dołączyła do nas Sara i poszłyśmy do New York'era. Tam każda z nas kupiła sobie coś fajnego. Po powrocie do naszego pokoju postanowiłyśmy się uszykować na disco. Ja ubrana byłam w to, Alex w to, Em w to, a Sara w to. Gdy już byłyśmy gotowe zauważyłyśmy że Sara nadal jest smutna, bo Damian nie zaprosił jej na dyskotekę. Dyskoteka miała się odbyć o 17.00 a była dopiero 16.30, więc wyszłam na chwile do łazienki i nagle ktoś mnie mocno popchnął. Upadłam na podłogę. Przez przypadek przewrócił mnie Damian. Przeprosił mnie i szybko poleciał dalej. Zdziwiło mnie jego zachowanie, bo strasznie się śpieszył i trochę się zaniepokoiłam  Po chwili wróciłam do pokoju. Było blisko 17.00 więc postanowiłyśmy już wyjść. Po drodze spotkaliśmy Kamila i Marcina. Marcin od razu wziął mnie za rękę, Kamil szedł tuląc się do Alex, a Em i Sara szły razem. Z daleka było już słychać dźwięku muzyki więc przyśpieszyłyśmy kroku i gdy otwarliśmy drzwi od sali zaniemówiliśmy. Dyskoteka już się zaczęła . Wkoło latały neonowe lasery, był wspaniały parkiet taneczny, stolik z przekąskami, miejsce od DJ i dużo innych atrakcji. Szybko wlecieliśmy na parkiet i zaczęliśmy się rewelacyjnie bawić, do czasu gdy na sale przyszła Iza i cała zabawa się spieprzyła.  Iza zaczęła wszystkich krytykować, poniżać ich, śmiać się jakby kogoś przed chwilą zabiła i oczywiście musiała się popisać tym jak ,,zajefajnie'' tańczy. Oprócz problemu z Izą, Sara nadal była smutna, szukała Damiana po całej sali i nic jednak widziała pewne podobieństwo Damiana z DJ jednak nie mogła się przyjżeć, bo wszędzie był dym i DJ miał twarz zakrytą czapką. W pewnym momencie Iza podeszła do Alex i zaczęła ją drażnić i przezywać, a ja w końcu nie wytrzymałam i podeszłam do Izy, szarpnęłam ja i krzyknęłam prosto w twarz żeby się od nas odwaliła, a ona powiedziała mi prosto w oczy że jestem głupia, naiwna, durnowato się ubieram, że jestem cienka w tańcu i bardzo słaba, a także że Marcin chodzi ze mną tylko żeby stać się popularny i żeby dorównać innym..... I to mnie zabolało .. szybko uciekłam z dyskoteki i pobiegłam do łazienki, dziewczyny pobiegły za mną żeby mnie wspierać. Marcin i Kamil zostali na dysce. Ja o mały włos się nie popłakałam jednak powiedziałam sobie DOŚĆ !!!!! Nie będę taki mięczak i pokaże Izie na co mnie stać. Wróciłam na dyskotekę. Podeszłam do DJ i zapytałam się go czy mogę zaśpiewać piosenkę. On się zgodził i rzucił mi mikrofon. Nagle sala ucichła. Ja weszłam na podest i powiedziałam:
-Uwaga! Przepraszam że przerywam zabawę moi drodzy, ale chce pokazać pewnej idiotce która twierdzi ze jestem głupia i słaba, że jednak na coś mnie stać. Iza usłyszała to i zaczęła się ironicznie śmiać. A ja krzyknęłam do DJ:
-Dajesz !- i poleciała muzyka !!!! A ja zaczęłam śpiewać. Tą piosenkę przypomniałam sobie jaką pierwsza w WC i że umiem ją śpiewać postanowiłam nią wyrazić me uczucia. A Izę zamurowało !!!!!
Alex, Em i Sara podbiegłby obok mnie i zaczęły zajebiście tańczy, a ja nareszcie pokazałam Izie to co każdy chciał jej pokazać, a mianowicie to że jest pustą lalunią i że by się od nas odczepiła !! A co do ubioru, niech po paczy najpierw na siebie!  Wszyscy klaskali piszczeli i krzyczeli Bis, a Iza była tak zawstydzona że opuściła dyskotekę  Hahahaha byłyśmy takie szczęśliwe. Gdy zeszłam ze sceny podbiegł do mnie Marcin i pocałował oraz powiedział że byłam genialna. Dyskoteka trwała dalej a za niedługo miał się odbyć konkurs taneczny. Sara nadal szukała Damiana lecz cały jej trud szedł na marne, powiedziała nam że pójdzie już do pokoju i poszła w stronę drzwi, gdzie niespodziewanie szedł DJ i przez przypadek wylał na nią Cole którą niósł w ręce. Szybko ją przeprosił i chciał iść dalej, ale......
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Jak wam się podoba ?? Mamy nadzieję że najgorszy nie jest, co nie ?? Ta wiem piosenka po Francusku, ale jest super, a tu macie tłumaczenie. Prosimy o opinie w komach i zostawiajcie linki do swoich blogów, bo nudzi nam się, a wiosny nie widać -,- !            
                                                                                                                   VViki i Ola

piątek, 15 marca 2013

Rozdział 10 "Sabotaż"

,...*.*Paczadłami Alex*.*...,
    No i rozpętała się WOJNA !!!! Wróciłam do swojego pokoju około 18.00 wieczorem. Zdziwiło mnie to że nikogo nie było. Wiedziałam że Viki jest z Marcinem, ale gdzie była Emma i Sara? Poszłam do łazienki,a gdy wróciłam zadzwonił mój telefon. To była Emma. Powiedziała mi że jest z Sarą w parku i żebym szybko przyleciała bo jest ważna sprawa i żebym się nie wkurzyła jak przyjdę na miejsce.  Bardzo nie po kojący był ten telefon. Szybko wzięłam do ust jabłko bo dawno nic nie jadałam, ubrałam kurtkę i wybiegłam szybko z pokoju. Po paru minutach byłam w parku. Rozejrzałam się w poszukiwaniu Em i Sary i znalazłam je siedzące w krzakach. Zawołały mnie i pokazały mi coś a raczej kogoś . I wtedy mało nie wybuchałam krzykiem !!!! To była ta idiotka Iza gadająca z Kamilem . Sięgnęłam do kieszeni po telefon i wybrałam numer Kamila. Widziałam jak odebrał i zapytałam się go :
- Cześć kotku co robisz ?
- Hej kochanie jestem w pokoju i nudzę się
- Jesteś tego pewien ?
- No tak a czemu się pytasz
- A nic a jesteś sam czy z kimś ?
- Sam
- Na pewno ?
- Alex o co ci chodzi ?
- Skoro jesteś sam w pokoju to co obok ciebie robi Iza ?
- Co jaka Iza ?
- Kamil popatrz do przodu w krzaki !!!
- Co ??
- To co ci powiedziałam, widzisz ????
- A...a...Alex co ty tu robisz ???
- Jak myślisz stoję i patrze jak podrywasz Izę !!!
- Nie to wcale nie tak !!!
Nagle Em mi przerwała ...
- Alex to nie jego winna Iza mu kazała tu przyjść i chciała go pocałować ale on nie chciał i mówił jej że ma ciebie . To Iza to wykombinowała żeby ci zrobić na złość !!!
- Emma ma racje Alex ona próbowała mnie podrywać a ja jej tłumaczyłem że mam ciebie i chciałem odejść ale w tej chwili ty zadzwoniłaś. Zrozum to nie moja wina  !!!
- Jasne jasne!! Dobra dość tego! Teraz mój ruch. Teraz ja jej dowalę !!! A z tobą jeszcze pogadam !!!- Powiedziała pokazując na Kamila i uciekłam z parku, mało co się nie popłakałam. Em chciała mnie zatrzymać i pocieszyć, ale Sara mówiła żebym była sama. Miała racje. Szybko wróciłam do obozu, wbiegłam do pokoju i zamknęłam się w łazience. Wiedziałam że teraz moja kolej żeby Izę upokorzyć. Chciałam już zacząć mój plan, ale byłam za słaba. Po chwili usłyszałam jak ktoś puka do drzwi. To był Kamil. Chciał porozmawiać o tej całej sytuacji, ale ja go nie wpuściłam. Nadal siedziałam w łazience. Jednak potem wyszłam i byłam bardziej spokojna. Ponieważ był już wieczór położyłam się, włączyłam muzykę i myślałam o mojej zemście. Niestety ktoś mi przerwał. To była Viki, która wparowała to pokoju jakby ją coś zaniepokoiło. I była, Em i Sara opowiedziały całą tą sytuacje Viki, a ona pożegnała się z Marcinem i szybko przybiegła do mnie. Dziewczyny starały się mnie pocieszyć, jednak ja nie byłam smutna, aj byłam byłam zła !! Powiedziałam im co o tym myślę, a one starały się mi pomóc wymyśle plan zemsty. Wszystko wyjaśniłyśmy i byłyśmy gotowe odegrać się!!!

Następnego dnia wstałam i dostałam SMS od Marcina! Zdziwiło mnie to! Oczywiście powiedziałam to Viki żeby nic nie podejrzewała. W SMS chodziło o to żebym spotkała się z Marcinem, bo chodzi o porozmawiać Kamila. Szybciutko ubrałam się w moje kochane ciuchy, zjadłam duże śniadanie i szybko żebym zdarzyła przed treningiem pobiegłam do Marcina. Spotkaliśmy się po drodze i zaczęła się poważna rozmowa :
- Alex mamy problem z Kamilem !! Kurde on cały czas chodzi smutny i przygnębiony, bo wie że ciebie skrzywdził tą sytuacją i chce ci wytłumaczyć że to wszystko była jej wina i...- Nie pozwoliłam mu skończyć i wyjaśniłam mu co Iza robi i jaki mamy plan na nią. Marcin wysłuchał mnie i powiedział że z chęcią nam pomóc. Poprosił mnie też żebym nadal była z Kamilem. Ja powiedziałam mu że chciałabym się spotkać z Kamilem, a on powiedział że Kamil leży w łóżku i czeka aż się do niego odezwę. Po treningu na którym Kamila nie było, Marcin wpuścił mnie do pokoju, a Kamil na mój widok wstał, szybko podleciał do mnie i mnie przytulił. Razem usiedliśmy na łóżku i wytłumaczyliśmy sobie wszystko co się działo w ostatnim czasie. Po tej rozmowie zrozumiałam że mogę ufać Kamilowi ,a on mi i pocałowaliśmy się. Około 21.30 wróciłam do swojego pokoju szczęśliwa. Dziewczyny czekały na mnie z nie cierpliwością aż przyszłam. Oczywiście opowiedziałam im wszystko i było już jasne. Dobre dni wróciły, a wojna się rozkręca teraz to ona będzie cierpieć ! Przebrałyśmy się w pidżamki i położyłyśmy się spać żeby być gotowe jutro na trening. Gdy wstałam była godzina 7.40. Tym razem ja wstałam ostatnia. Dziewczyny były już gotowe a ja dopiero jadłam śniadanie. Potem poszłam się umyć. A gdy wróciłam z kąpieli ubrałam się w moje ulubione ciuchy. Dziewczyny czekały na mnie z nie cierpliwością bo zbliżała się godzina treningu, a ja wzięłam słuchawki w dłoń, wodę i szybko pobiegłyśmy. Po drodze wstąpiłyśmy do chłopaków i po 10 minutach byliśmy już na sali. Jednak niestety trening się nie zaczął, bo nie było naszej trenerki. Po 30 minutach przyszła nasza opiekunka i powiedziała że trening się nie odbędzie bo nasza trenerka ma złamaną nogę. Wszyscy bardzo się zasmucili tą wiadomością, jednak ja wpadłam na pomysł żebyśmy sami sobie wymyślili trening i sami poćwiczyli. Opiekunka się zgodziła i zaczęła się rozgrzewka. Trening był nawet fajny . Prowadziły go starsi tancerze, ale wszyscy mi podziękowali za pomysł żebyśmy sobie nawzajem zrobić trening. Około 13.00 szykowałyśmy się na obiad gdy ktoś zapukał do drzwi. To był naszej trenerki. Powiedział nam że przez 2 tygodnie nie będzie treningu. Jednak ja mu powiedziałam że możemy sami robić treningi, a trenerka oznajmił mi że za niedługo kończy się obóz i pod koniec jest turniej taneczny. Powiedziałam mu żeby się nie martwił i że damy rade. Trenerka zrozumiał to i wyszedł. Poszłyśmy na obiad. Obiad był pyszny, bo była moja ukochana potrawa spaghetti. Gdy była godzina 14.00 zauważyłyśmy że Iza idzie się umyć więc wpadłam na pomysł żeby jej spłatać psikusa i porwać jej ciuchy, a także zafundować jej dodatkową kąpiel. Jak Iza się myła ja i Viki podkradłyśmy się jej do łazienki i wzięliśmy jej ciuchy. Potem pobiegłyśmy do jej pokoju. Szczęście nikogo nie było i mogłyśmy wcielić nasz plan w życie. Usłyszałyśmy jak Iza się wkurza bo nie ma jej ubrań , po chwili zobaczyłyśmy jak biegnie w stronę swojego pokoju, szybko schowałyśmy się za drzwi i nagle usłyszałyśmy takie odgłosy.....
- łup, hlup, ble, fuuu....
Na Izę spadły tony brudnego ubrania i zgniłego jedzenia. Iza aż wrzasnęła ze strachu, a potem zaczęła piszczeć i płakać. My mało co ze śmiechu nie padły gdy nas zobaczyła i zaczęło się :
- To wasza sprawka !!!! Wynocha z mojego pokoju !!!
- No już idziemy nie denerwuj się tak !! Złość piękności szkodzi !! Zaraz, zaraz !! To tobie już nie zaszkodzi !!!- Droczyła się Viki
- Won mi stąd !!!! - Wrzasnęła Iza
- No już tylko ... - powiedziałam wyciągając aparat- ...zrobię ci zdjęcie !!! - i pstryk...!  No i ma za swoje !!!  Viki już wyszła na korytarz, ja też już chciałam, ale Iza mnie zatrzymała.
- Oddawaj ten aparat !!!!- wrzasnęła, próbując sięgać po aparat. Jak dobrze że jestem od niej wyższa     - Nie - powiedziałam i rzuciłam Viki aparat, a Izie szepnęłam na ucho:
- To ty zaczęłaś tą wojnę, a ja skończę ! - i wyszłam z pokoju
- Jeszcze zobaczymy !!! - Wrzasnęła Iza z pokoju, a później trzasnęła drzwiami. Szczerze to było mi jej zal, ale sama tego chciała. Wróciła do pokoju gdzie siedziały dziewczyny i śmiały się z zdjęcia. Postanowiłyśmy je wrzucić na Facebooka !! Po 5 minutach było już z 20 lubię to i  15 komentarzy, które brzmiały mniej więcej tak " Hahahahaha co za ofiara". Byłam z siebie dumna, bo jej dowaliłam, a jednocześnie zła na siebie bo nie lubię krzywdzić ludzi. Na wieczór postanowiłyśmy zaprosić chłopaków i zrobić wieczorek filmowy. Kiedy wszystko było już gotowe usiedliśmy i włączyliśmy " Teda", mimo że oglądałam to z 3 raz i tak było śmieszne. Gdy film się skończył, pożegnałyśmy się z chłopakami i przebrałyśmy się w piżamki. Było około 21, więc postanowiłyśmy trochę pogadać, gdy tu naglę do Viki zadzwoniła jej mama. Viki odebrała, przywitała się i poszła na korytarz. Trochę nas to dziwło bo ona nigdy nie wychodziła gadając z kimś, a szczególnie z rodzicami. No ale cóż, bywa że ludzie się zmieniają. Zaczęłam rozmowę z dziewczynami. W między czasie zjadłyśmy paczkę chipsów. O my żarłoki !!! Dziwiło nas to ze nie ma jeszcze Viki, minęło 10 minut, za zwyczaj nie gada tak długo z rodzicami. Jak o wilku mowa weszła do pokoju, była smutna, przy niej bycie smutnym oznacza że albo ktoś umarł albo stało się coś poważnego stało, no może raz była też tak jak przez tydzień żelków nie pozwolili jeść, musiała przeżyć tylko na zapasach w szafkach. Biedaczka ! Ale wracając do jej zachowania to po wejściu siadała na łóżku i (po polsku mówiąc) jebła głową w poduszkę. Na co od razu Em :
- Co jest ???- Viki podniosła głowię, było wiedźcie że płakała,....
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
No i jest nowy rozdział, tak jak papież :D !!! Mam nadzieje że się podoba ??? Mam do was prośbę piszcie w komentarzu co można zmienić i poprawić. Będzie to bardzo mile widziane !
A tak coś nie związanego z blogiem : Moglibyście napisać w komentarzach jakieś fajne piosenki, chciałabym uzupełnić moją playlistę w komórce.

poniedziałek, 11 marca 2013

The Versatile Blogger

Zasady:
1. Podziękować nominującemu na jej/jego blogu.
2. Ujawnić siedem faktów o sobie. 
3. Pokazać nagrodę na swoim blogu.
4. Nominować 10 blogów, które twoim zdaniem na to zasługują.
5. Poinformować o tym fakcie autorów nominowanego bloga. 

Nominacja od Natuśka ( z jej świetnego bloga )

Fakty o mnie ( VViki):

  1. Jestem brunetką, która w wakacje pofarbowała się na rudo 
  2. Urodziłam się 5 listopada 1999 roku
  3. Muzyki słucham w każdej wolnej chwieli, nie raz na przerwach w szkole.
  4. Często mi odwala
  5. Lubie pierniki z marchewkami XD
  6. Moim ulubionym sprzętem codziennego użytku jest siekiera 
  7. Jestem dziwna i szalona 

Fakty o mnie ( Ola ):

  1. Jestem blondynką
  2. Urodziłam się 15 lipca 1999 roku
  3. KOCHAM MUZYKĘ REGGAE :D
  4. Lubię się śmiać XD
  5. Jestem pozytywnie nastawiona do życia mimo że czasami jest ciężko
  6.  Mam zajebistych przyjaciół
  7. Jestem zabawna i trochę dziwna :P


Nominujemy:

piątek, 8 marca 2013

Rozdział 9 "Zemsta"

Ten rozdział dedykujemy Sasi z okazji urodzin

To nie Grecja ,to nie Chiny,to są Twoje urodziny.Zawsze zdrowy z lekarstw kpiji beztrosko sobie śpij.Chleb na stole, mleko w dzbanku,dobry humor, konto w banku,niepsujący się samochódi rosnący stale dochód.Oraz Prezentów bez liku, nasz kochany króliku.

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
,...*.* Paczadłami Alex *.* ...,
Pobiegł koniec naszego spotkania z pizzerii. Około 21.00 wróciliśmy wszyscy do obozu. Ponieważ byliśmy bardzo zmęczeni ale szczęśliwi. Gdy już razem z dziewczynami doszłyśmy do pokoju i pożegnaliśmy się z chłopakami , nagle pod nasze drzwi przyszła pani trenerka. Oznajmiła nam że jutro na naszym treningu pojawi się Alan Andersz (oczywiście wiedziałyśmy o tym już wcześniej ale i tak okazywałyśmy entuzjazm). Jednak nie tylko pani trener przyszła do nas, po chwili gdy chciałyśmy już iść spać przyszedł do nas Damian. Chciał umówić się z Sarą na randkę, jednak ona była wtedy w łazience. Damian powiedział mi że będzie o 17 jutro u niej i żebym jej to przekazała.
     W tym samym czasie              
  :) Paczadłami Sary :)
Gdy wychodziłam z łazienki zauważyłam tą wredną dziewczynę Izę Przez przypadek popchnęłam ją i zaczęła się kłótnia :
- Patrz gdzie leziesz łajzo! - krzyknęła Iza
- Ejj uważaj sobie! - powiedziałam
- Kurde jak się nie widzi gdzie się idzie to masz problem?
- Sorki nie chciałam, ale tak wybuchać to nie musisz. Ogarnij się, bo jesteś wredna.
- Spadaj ode mnie. A i jeszcze jedno powiedz tej swojej koleżance Alex że za niedługo jej chłopak będzie mój ! Hahahahahaha
- Nie pozwolę ci! Odwal się od nas! Kamil kocha Alex a nie ciebie idiotko!
- Dobra ja wiem swoje jeszcze zobaczysz że Kamil będzie ze mną a nie tą głupią blondyną 
- Jeszcze zobaczysz .. pożałujesz tego - krzyknęłam z wściekłością  i szybko pobiegłam do pokoju powiedzieć co się stało ...
,...*.* Paczadłami Alex *.* ...,
Po chwili Sara wparowała jak wściekła. Ja bardzo się zdziwiłam chciałam jej powiedzieć że Damian zaprosił ja na randkę a ona mi przerwała i po chwili powiedziała :
- Alex mamy kłopot !!!! Iza chce ci odebrać Kamila i kłóciłam się z nią !!!! Obrażała nas i ciebie !! Ona jest walnięta !!! Musisz walczyć o Kamila, bo ci go odbierze . 
Po tej informacji aż mnie zatkało . W głowie tylko przeklinałam i myślałam jak jej przeszkodzić i po chwili powiedziałam :
- O nie nie dopuszczę do tego żeby mi taka debilka Kamila zabrała. Dziewczyny mam plan tylko musicie mi pomóc. Pożałuje tego że zadarła ze mną i moimi przyjaciółkami! - Gdy dziewczyny dowiedziały się na czym polega mój plan najpierw się  przeraziły a potem zgodziły się żeby mi pomóc. Powiedziałam im że od jutra zaczynamy działać, ponieważ dochodziła 23.00 więc położyłyśmy się spać. Mi jeszcze w głowie krążyły myśli najgorsze ale nie obawiałam się bo wiedziałam że Kamil mnie kocha. Po chwili zasnęłam. Nazajutrz obudził mnie SMS. To Kamil napisał ze całą noc o mnie myślał i nie może się doczekać treningu, bo w końcu mnie zobaczy. Poranek zaczął się fajnie. Zjadłam śniadanie i ubrałam się w moje ukochane ciuchy. Po chwili wstała tez Viki i Sara, a 15 minut potem Em. Po godzinie byłyśmy wszystkie gotowe i czekałyśmy aż przyjdą chłopaki. Po 5 minutach przyszli. Podleciałam do Kamila i mocno go przytuliłam, a on dał mi buziaka i pytał się czy odczytałam SMS. Odpowiedziałam że tak i w końcu poszliśmy na trening. Trening miał rozpocząć się od rozgrzewki tylko nie tym razem. Najpierw trenerka kazała nam się wszystkim zebrać a potem kazała nam wszystkim zamknąć oczy. My oczywiście wiedziałyśmy o co chodzi ale i tak nie mogłyśmy się doczekać. Po chwili zaczęła lecieć muzyka i wszedł Alan Andersz. Wszyscy zaczęli krzyczeć piszczeć i w ogóle. Alan przywitał się z nami i przedstawił wspaniały układ. Powiedział że to właśnie tego układu będzie nas uczyć. Cały czas wydawało mi się że Alan na mnie patrzy co bardzo mi się spodobało mimo iż Kamil był tym nie zachwycony. Zaczęła się rozgrzewka. Ja ćwiczyłam razem z Viki. Alan cały czas przyglądał się nam i było widać że podoba mu się nasz taniec. Po chwili poprosił abyśmy skończyli rozgrzewkę i poprosił mnie, Viki, Em, Sarę i niestety tą idiotkę Izę. Miałyśmy naśladować jego ruchy a po chwili spróbować przedstawić ten układ. Coraz lepiej nam wychodziło gdy nagle Iza podstawiła mi nogę i się wywróciła . Alan szybko podleciał i podniósł mnie. Izę wyrzucił z sali, bo widział że ona to specjalnie zrobiła. Widziałam także jak Kamil przyglądał się tej sytuacji i chyba zezłościł się na mnie bo myślał że podrywam Alana, a on tylko mi pomógł wstać. Po tej aferze trening trwał dalej.
Około 11 skończył się. Wszyscy wyszli z sali i gdy już byłam przy wyjściu, Alan zawołał mnie a także Viki, Em i Sarę. Zapytał się nas czy nie chciałybyśmy wziąć udział w turnieju tanecznym. Bez zawahania zgodziłyśmy się . Alan mówił ze możemy zaprosił też naszych chłopaków żeby byli naszymi partnerami , Em nie miała chłopaka więc za proponowałyśmy jej Bartka bo fajnie tańczy i jest spoko. Emma zgodziła się . Przed wyjściem poprosiłyśmy Alana o wspólną fotkę. PO zrobieniu zdjęcia Alan musiał już lecieć . My również wyszłyśmy.  Byłyśmy bardzo zmęczone ale szczęśliwe , mnie jednak dalej boli kostka po tym jak mi Iza podstawiła nogę. Gdy byłyśmy już przy naszym pokoju dziewczyny poszły się wykąpać a ja poszłam szukać Kamila bo wiedziałam że jest na mnie zły za tą dzisiejszą sytuacje. Po chwili znalazłam go siedzącego na schodach . Był smutny . Na początku nie chciał ze mną rozmawiać ale w końcu przełamał się. Wyjaśniłam mu że nic do Alana nie czułam i to ze on mnie podniósł jak upadłam to tylko z jego uprzejmości. Wytłumaczyłam Kamilowi też że tylko jego kocham a do Alana mam szacunek i podziw za to jak tańczy i w ogóle. Kamil wybaczył mi i na zgodę pocałowaliśmy się . Dzień rozpoczął się bardzo fajnie , lecz dopiero potem zaczęło się piekło !!!!!!

Około godziny 14.00 poszłyśmy z dziewczynami na obiad. Tam czekali na nas Marcin , Kamil i ku naszemu zdziwieniu Damian . Sara bardzo się ucieszyła . Usiedliśmy przy jednym stole i po chwili Damian zapytał się Sary :
- Sara, czy mogłabyś się ze mną umówić ?
- Damian pewnie ze się z tobą umówię, a kiedy ?
- Może dzisiaj po obiedzie?
- No pewnie, mam czas !
- Już nie mogę się doczekać !!
- Ja też !
Gdy jedliśmy chciałam pójść po coś do picia ale gdy wróciłam myślałam ze puszczą mi nerwy !!!
 Na moje miejsce przysiadła się Iza !!! Dziewczyny próbowały ją stąd wywalić a ona nie odpuszczała i zaczęła podrywać Kamila.  Szybko podleciałam i już chciałam jej powiedzieć co o niej myślę gdy by nagle naszła mnie myśl . Rzuciłam na podłogę skórkę od banana , podeszłam do Izy i powiedziałam jej że jest super sałatka za darmo dla tych odchudzających się ( Iza jest uczulona na punkcie swojego wyglądu i dba i figurę ) . Szybko zaczęła biec z stronę kucharek gdy nagle poślizgnęła się , upadła a żeby było jeszcze śmieszniej cały jej obiad spadł jej na głowę bo biegła z tacką pełną jedzenia . Cała sala zaczęła się z niej śmiać a ja podeszłam do niej i powiedziałam trzeba patrzeć gdzie się idzie moja droga . Ona ze wstydu uciekła i pod koniec się popłakała a ja zadowolona z tego poszłam do mojego stolika gdzie czekały na mnie przyjaciółki i pogratulowały mi pomysłu jak ja załatwić. Kamil był bardzo zdziwiony tą sytuacją , nie wiedział że jestem taka wredna ale ja to zrobiłam z zemście za Sarę i żeby Iza nie podrywała Kamila. Cała sala nadal śmiała się z upadku Izy . A ja zadowolona kończyłam mój obiad .Była godzina więc 15.00 postanowiłam iść na spacer.
Gdy tak spacerowałam zobaczyłam Damiana z Sarą . Nie chciałam im przeszkadzać bo wiedziałam że są na randce więc poszłam w innym kierunku . Nałożyłam sobie słuchawki na uszy i oczywiście puściłam sobie moja ukochaną muzykę REGGAE *.* .  Szłam sobie słuchając muzyki gdy nagle ktoś mnie zaczepił. Na moje nieszczęście to była Iza -.-  była bardzo wkurzona i wykrzyknęła :
- Tego banana to ty mi rzuciłaś to wszystko twoja wina !!!Teraz cały obóz się ze mnie  śmieje !!! Chcesz wojnę to będziesz ją mieć !!!
- Ej ej wyluzuj ten upadek ci się należał . To zemsta za to jak potraktowałaś moją przyjaciółkę i za podrywanie mojego chłopaka !!! Nie chce wojny ale wkurza mnie to jak się zachowujesz !!!
- Jestem taka bo chce być najlepsza a tobie nic do tego . A i chciałam ci jeszcze powiedzieć że za niedługo Kamil będzie mój a twojej koleżaneczce to się należało popchnęła mnie !!
- Jasne , jasne weź już nie ściemniaj i odwal się od Kamila . Jeżeli będziesz go podrywać to zobaczysz na co mnie stać rozumiesz ???
- Trudno , ty zobaczysz ze go stracisz !!!!
- Dobra skoro tak to wojna !!!!!
- Dobra obyś potem nie płakała idiotko !!!
- Odwal się !!! Idę stąd nie mam zamiaru więcej cię słuchać !!!
- Życzę powodzenie bo za niedługo będziesz sama hahahaha.
Szybko od niej uciekłam bo nie chciałam słuchać tych bzdur co ona gada !!! Byłam taka zła , ale skoro powiedziała że chce wojnę to będzie mieć !!!! Jeszcze zobaczy ....... jeszcze mnie popamięta !!
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
I jak się podoba ?? Chciałyśmy wam jakoś wynagrodzić tą długą przerwę wiedz dodałyśmy wcześniej ! Zrobimy mały szantaż, następny rozdział pojawi się jeśli będą 3 komentarze. ;)
                                                                                                            VViki i Ola 

poniedziałek, 4 marca 2013

Rozdział 8 " W Stronę Słońca"


^-^ Paczadłami Viki ^-^
Weszliśmy do środka i nas zadkało... cała sala była wystrojona. Przy ścianie stała wielki stół z pysznymi i słodkimi przekąskami oraz wielki tort, z pod stołu wyszła Kami i powiedziała że mamy się szybko skryć. Pod stołem było jeszcze trochę miejsca,więc wcisnęliśmy się tam !! Wtedy zapytałam się Kami :
- O co chodzi ?? Po co to wszystko??
- Dzisiaj nasza trenerka ma urodziny i postanowiłam jej coś przygotować !- odpowiedziała mi 
- To ma być coś ?? Nie no to jest zajebiste, weź ja bym tego lepiej nie zrobiła !-
Wszyscy byli tacy podekscytowani i czekali tylko aż wejdzie trenerka by zobaczyć jej minę gdy nagle weszła, a my zawołaliśmy :
-STO LAT PROSZĘ PANI !!!!!!!!!!!! - Wybuchły krzyki radości, a pani aż zaniemówiła :D. Po chwili zaśpiewaliśmy sto lat w 4 różnych językach, a pani zaczęła częstować nas ciastem. Wszyscy bawili się świetnie. Trenerka była szczęśliwa . Około 14.00 po imprezie wszyscy posprzątaliśmy i rozeszliśmy się do swoich pokoi . Przed wejściem jednak ktoś mnie zatrzymał. To był Marcin. Zapytał się mnie czy nie wyszłabym z nim dzisiaj do kina ,a ja oczywiście bez chwili wahania się zgodziłam . I wróciłam do pokoju. Tam czekały na mnie już Alex i Emma. Sary jeszcze nie było co mnie bardzo zdziwiło. Po chwili jednak przyszła. Była taka szczęśliwa i powiedziała :
- Dziewczyny nie uwierzycie co się stało !
- Co? - zapytałam
- Przechodziłam obok naszej trenerki rozmawiającej z jakimś bardzo eleganckim panem i dowiedziałam się że ponoć jutro na treningu ma się pojawić słynna grupa taneczna i sam Alan Andersz. Nie mogę w to uwierzyć !
- Naprawdę !!?? Alan Andersz u nas !
Byłam taka szczęśliwa że aż skakałam z radości a razem ze mną Emma i Alex krzycząc : HURA !!!
- Dobra dziewczyny mam jeszcze jedną wiadomość i to ważną ... - powiedziała Sara
- No mów ...- powiedziałam
- Chyba się zakochałam...-0.0 (moje oczy po informacji Sary)
- Jupiii nasza Sara się zakochała !! No to mów co to za szczęściarz ?- powiedziała Alex
- Eee..noo..- jąkała się
- Wysłów się !!- Krzyknęła Emma
- No dobra !! To Damian !! - Wrzasnęła Sara, a mi opadała szczena, zresztą tak jak Em i Alex.
Przez dłuższy czas była martwa cisza a my patrzałyśmy na siebie jak wmurowane, tylko Sara była bardzo szczęśliwa .. no cóż w końcu się zakochała. Nagle powiedziała:
- Dziewczyny ??? Żyjecie ???
A my nadal w szoku , ale po chwili Alex powiedziała :
- EEE tak tak ,,, łał serio ?? Damian ?? E no spoko.
- Heh dzięki ale co takie zdziwione jesteście ? - zapytała Sara
- No bo wiesz jeszcze niedawno byłaś na niego zła, a tu teraz zakochana ?? I to w nim ? - odpowiedziałam
- No tak już wyszło, zrozumiałam że nie potrzebnie się na niego gniewałam i teraz jest wszystko ok !
- No to musimy iść to uczcić - powiedziała Alex
- Sorki ja nie mogę - odpowiedziałam, a po chwili dodałam - Idę z Marcinem do kina na 16.00!
- Ej a nas to nie zabierzecie?? Foch - powiedziała Alex
- No już dobra. Czy nie zechciałabyś pójść z nami do kina??- zapytałam, a ona na to:
- Nie spodziewałam się że mnie zaprosisz, zapytam się Kamila, ale raczej tak - odparła wysyłając SMS do chłopaka, a ja myślałam że zaraz się naprawdę głośno śmiać, co już Sara i Em robiły. Kiedy się uspokoiły zapytałam:
- A wy wielmożne dziewice nie zechciałybyście do nas dołączyć ??- i w tym momencie wszystkie wybuchłyśmy śmiechem.
- Nie chyba nie, muszę iść na zakupy- odparła Sara dławiąc się śmiechem
- Ejj a ja mam zostać sama ? - powiedziała Emma
- No co ty przecież pójdziesz ze mną!- odpowiedziała Sara
- Ok !- odparła Em
- Ok to spotykamy się w pizzerii o 19. 00 - powiedziała Sara
- To ustalone !!- poinformowała nas Alex
- Nom, my lecimy kochane ! Papa  - powiedziała Sara i wzięła telefon, torebkę i założyła kurtkę , podobnie jak Em.
- Papa - odpowiedziałam razem z Alex. Em i Sara wyszłam z pokoju. Spojrzałam na zegarek, była 15, więc postanowiłyśmy się przebrać. Ja ubrałam się w to, a Alex w to. Gdy już byłyśmy gotowe, była 15. 30, więc postanowiłyśmy pójść pod pokój chłopaków. Idąc spotkałyśmy ich w korytarzu.
- Hejo ! -za wołała Alex i szybko poleciała do Kamila.
- Witaj - powiedział Kamil i dał jej buziaka, ja wtedy dochodziłam do Marcina,
Kiedy do niego podeszłam on powiedział:
- Witaj kotku, stęskniłem się za tobą
- Ja za tobą też, to co idziemy ??
- Pewnie.
- Marcin a na co tak właściwie idziemy ??
- Taki bardzo fajny horror.
- Ale ja się boję.
- Spokojnie będę przy tobie.
- Oooo jakiś ty kochany.
- Dzięki.
Więc poszliśmy . Około 15.55 byliśmy już na miejscu . Dostaliśmy bilety , kupiliśmy popcorn i czekaliśmy na seans. Siadaliśmy z tyłu jakieś 4 rzędy od kończ, za nami siedzieli jacyś chłopacy. Po chwili zaczęło się. Film był serio straszny, ale nie bałam się bo cały czas byłam wtulona w Marcina i nawet raz się pocałowaliśmy. To było urocze. Tak w połowie filmu ci chłopacy co siedzieli za nami to zaczęli się wydzierać :
-To je magia !!! To je magia !! - myślałam że się ze śmiechu poryczę, podobnie jak reszta osób siedzących na sali. Po chwili przyszła ochrona i wyprowadziła tych chłopców oraz przeprosiła za ich zachowanie. Film zakończył się około 17.00 a do spotkania z dziewczynami miałam jeszcze dużo czasu, więc postanowiłam z Marcinem wybrać się na spacer. Podczas spaceru robiliśmy sobie zdjęcia , śmialiśmy się i od czasu do czasu się całowaliśmy. Wspaniały był ten wieczór ale się jeszcze nie skończył. Gdy tak razem z Marcinem szłam zauważyłam coś dziwnego, mianowicie pewną dziewczynę podobną do takiej jednej z naszego obozu której razem z Alex, Emmą i Sarą nie lubiłyśmy. Powiedziałam to Marcinowi i postanowiliśmy ja dyskretnie śledzić. Podczas tego dowiedziałam się że Iza(ta dziewczyna której nie lubimy ) chce odebrać Kamila Alex. Od razu po tym zdarzeniu pobiegliśmy do pizzerii bo zbliżała się godzina spotkania. Reszta była już na miejscu. Przylecieliśmy zdyszani na miejsce i opowiedzieliśmy całą sytuację, wtedy Alex na to :
- Co ??? Zabije ją!
- Nie denerwuj się, złość piękności szkodzi, a w ogóle wiesz że będę tylko z tobą- odpowiedział Kamil, a Alex pocałowała go za to. Gadaliśmy chwile o pierdołach i przyszła pizza. Po zjedzeni jej odezwała się Sara:
- Wiecie, chcę was poinformować że...... chodzę z Damianem- Wszyscy mieli zdziwione miny, a szczególnie chłopacy, bo oni nie wiedzieli ze ona się w nim zakochała.
- No to szczęścia - powiedziałam przerywając cisze
- Dzięki - Odparła Sara
- Skoro z nim chodzisz czemu go tu nie przyprowadziłaś- zapytała Alex
- Bo musiał jechać do Babci - odpowiedziała. Znowu nastała cisza i znowu ja ja przerwałam pytając:
- A tam to co się dzieje ??
- Konkurs karaoke - odpowiedziała Em
- Ej dziewczyny idziemy? - po raz kolejny zadałam pytanie
- No czemu nie - odpowiedział Em
- Nie, nie, nie ja się na to nie pisze - odpowiedziała Alex
- No weź fajnie będzie - poparła nas Sara
- Nie- Alex była nie ugięta
- Kotku, idź, wiem że masz talent- powiedział Kamil
- No już dobra, ale za buziaka- odpowiedziała Alex, a Kamil dał jej buziaka
- Dość tego miziania- powiedziała Em. Wstałyśmy, podeszłyśmy do sceny, zapytałyśmy kolesia przy sprzęcie jakie są kawałki. On powiedział że niestety ma tylko polskie, bo resztę pożyczył koledze na ważną imprezę. Po kilku sporach wybrałyśmy "W stronę słońca", weszłyśmy na scenę i ogarnęła mnie terma, ale gdy muzyka poleciała w głośnikach, terem minęła. Śpiewałyśmy tak ja kiedyś się podzieliłyśmy,nie obeszło się też bez specjalnego układu, było zajebiście. Po wysępię usłyszeliśmy burzę oklasków!
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
No to mamy 8 rozdział !! Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo przepraszamy że tak długo nie był rozdziału ! Złożyło się na to kilka czynników np.: brak weny, brak czasu, szkoła itd.
Mamy nadzieje że wam się spodoba.
Chciałyśmy pozdrowić czytelników ( widzicie macham wam)
A tak na marginesie mam takie sprawy:
- Jeśli ma ktoś pomysł na jakąś akcję to pisać na e-mail: vviki115@gmail.com
- Jeśli chcecie żeby was informować o rozdziałach podawajcie w komentarzach wasze np. e-maile, twittery, aski, itp.
- Jeśli chcecie żebyśmy czytały wasze blogi wystarczy zostawić komentarz z linkiem
Myślimy że następne rozdziały będą dodawane co tydzień !
                                                                                        Koffające was VViki i Ola