*.* Paczadłami Alex *.*
Nie tylko Viki musiała zjawić się u Em. Do mnie także zadzwonił Marcin i powiedział żebym pojechała do niej. Wiedziałam o co chodzi i byłam mega szczęśliwa że Marcin to zrobił. Gdy już dojechałam na miejscu byli już : Sara, Em, Marcin, Kami i reszta chłopaków. Podeszłam do nich i Marcin powiedział:
- Ok wszystko jest gotowe. Porozrzucałem kartki przy domu Em, żeby Viki się trochę namęczyła w szukaniu nas (oby nie poczuła się jak w Slendermanie), a my wtedy gdy ona będzie męczyła się z tym będziemy czekali na nią w domu Em ok ???
- Spoko. O zobaczcie widzę Viki.... szybko chodźcie -powiedziałam
- Ok to ruchy- odpowiedział Marcin
Czekaliśmy z niecierpliwością na przybycie Viki do wyznaczonego celu, a dokładnie do pokoju od Em gdzie było wszystko idealnie zaplanowane. Czas mijał i mijał aż nagle............
drzwi uchyliły się, w pokoju światło było zgaszone i po chwili weszła Viki i zaczęło się...
My wyskoczyliśmy z prezentami wykonanymi własnoręcznie, mini tortem i wielkim napisem : VIKI TO DLA CIEBIE NA POŻEGNANIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ona zamarła i szczena jej opadła, a my z bananami na twarzy czekaliśmy aż się ocknie. Marcin podszedł do niej pocałował jej i powiedział:
- Kochanie to impreza niespodzianka dla ciebie przed twoim wyjazdem.
-...... łał po prostu łał, jesteście wspaniali, Thank You Very Mach.- powiedziała i przytuliła Marcina
- Cieszymy się że ci się podoba chodź zjedzmy coś dobrego i bawmy się.
- Hahaha ok
Impreza mijała super. Na początku Viki rozpakowywała prezenty. Ja i Sara podarowałyśmy jej filmik opisujący ją i naszą przyjaźń. Em dała jej przerobione zdjęcie jej i Viki które jest na wielkim zegarze + filmik z naszych zawodów na pamiątkę ( Em dała każdemu ten filmik, ale Viki dała tak oficjalnie), Kami upiekła jej mini tort, a chłopcy oprócz Marcina dali jej deskorolkę do ćwiczeń. Od każdego z nas dał jej pamiątkę żeby o nas pamiętała jak już wyjedzie. Impreza trwała dalej. Bawiliśmy się, tańczyliśmy i wymyślaliśmy śmieszne układy taneczne, było karaoke, butelka, prawda czy wyzwanie, dziewczyny malowały chłopaków hahahahahahah było zajebiście. Viki była taka szczęśliwa. Przynajmniej teraz bo już jutro wyjeżdża.
Nagle muzyka ucichła, na mały podest wszedł Marcin, Viki i my wszyscy spojrzeliśmy w jego stronę ,a Marcin powiedział:
- Viki wiesz jaka ważna dla mnie jesteś i jak ważny jest ten dzisiejszy dzień i ta chwila. Bo oprócz imprezy niespodzianki dla ciebie jest także dzisiaj rocznica. Już miesiąc jesteśmy ze sobą i z tej okazji chciałbym ci dać pewien prezent ode mnie! Kocham cię <3 Damian puszczaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Z głośników poleciała piosenka "Tylko Ty". Viki była wniebowzięta. Słuchała jak Marcin dla niej śpiewał i po prostu zabrakło jej słów by opisać jak się cieszy. Cieszyłam się i ja, bo Viki jest szczęśliwa, a także to ja podsunęłam pomysł Marcinowi z tą piosenką. Wszyscy byli tacy zachwyceni. Gdy Marcin skończył swój występ Viki podbiegła do niego, skoczyła mu w ramiona i pocałowała go. Potem podbiegła do nas wszystkich, przytuliła nas i podziękowała za tak wspaniały wieczór. Dobiegała godzina 23.00 i pomału musieliśmy się zbierać bo to nie obóz i rodzice się o nas martwią. Ehh no cóż. Posprzątaliśmy, Viki jeszcze raz podziękowała za to przyjęcie i rozeszliśmy się pełni smutku że jutro opuści nas nasza Viki............
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
I jak ?? Kochamy ta piosenkę !!!! Wiemy krótki.... następny postaramy się by był dłuższy !!!
Z głośników poleciała piosenka "Tylko Ty". Viki była wniebowzięta. Słuchała jak Marcin dla niej śpiewał i po prostu zabrakło jej słów by opisać jak się cieszy. Cieszyłam się i ja, bo Viki jest szczęśliwa, a także to ja podsunęłam pomysł Marcinowi z tą piosenką. Wszyscy byli tacy zachwyceni. Gdy Marcin skończył swój występ Viki podbiegła do niego, skoczyła mu w ramiona i pocałowała go. Potem podbiegła do nas wszystkich, przytuliła nas i podziękowała za tak wspaniały wieczór. Dobiegała godzina 23.00 i pomału musieliśmy się zbierać bo to nie obóz i rodzice się o nas martwią. Ehh no cóż. Posprzątaliśmy, Viki jeszcze raz podziękowała za to przyjęcie i rozeszliśmy się pełni smutku że jutro opuści nas nasza Viki............
^.^Paczadłami Viki ^.^
To wszystko było cudowne. Niestety musiałam się już zbierać. Gdy już byłam w domu, mama mi powiedziała....^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
I jak ?? Kochamy ta piosenkę !!!! Wiemy krótki.... następny postaramy się by był dłuższy !!!
iii ? Co jej mama powiedziała ?! :D Błagam dodaj następny ;D ;***
OdpowiedzUsuńBardzo fajny rozdział,jest tam kilka błędów jak np. powtórzenia.Powinno to wyjść w praktyce.Czekam na kolejny rozdział.
OdpowiedzUsuńPrzepraszam za spam,ale nigdzie nie widziałam takiej karty.
Prolog
Czasem czuję się w swoim otoczeniu jak więzień.Silnie przywiązana kajdankami do swoich rodziców i opiekunów.Całkowicie pozbawiona swoich praw.Jedna zniewaga, jeden niewielki błąd i już czuję zacieśnienie twardych więzów.Każdy ruch nogą,ręką, czy palcem był decydowany przez nich od kiedy pamiętam.Nie umiałam im się przeciwstawiać,ani ukazywać moich pomysłów czy inspiracji.Nieustannie mniemałam o tym,że zawiodą się ,obawiałam się przed tą sytuacją.Niekiedy zrozumiałam co tracę.Całe początki nastoletnich lat,które już nigdy nie powrócą,pierwsze zauroczenia,pocałunki i następujące po nich motyle w brzuchu.Owszem doświadczyłam je,ale nie tak jak inne nastolatki.Chciałam być w pewnym stopniu niezależna jak one.Pozwolić mojemu sercu otworzyć się dla kogoś i wpuścić go tam,nie chcąc tej osoby stracić.Zawsze brakowało mi tej wolności.Nie zależnie jakbym tego pragnęła nie potrafię przełknąć pewnych myśli sterczących od lat w mojej głowie.Czy faktycznie spróbować?
Zasmakować prawdziwego życia nastolatki.
http://idonotwanttoforget.blogspot.com/
Jeju bo ja umrę z ciekawość dodawaj jak najszybciej następny rozdział :) Życzę dużo weny przy pisaniu kolejnego rozdziału :*
OdpowiedzUsuńZapraszam do komentowania: http://one-direction-lose-my-mind.blogspot.com/